05.08.2016

Dziwna armia

Zauważyliście, jak często ludzie nami manipulują? Za wszelką cenę chcą wcisnąć nam nawet najbardziej absurdalny kit. Jeżeli nie będziemy postępować według norm, jakie zostały wykreowane przez dzisiejsze społeczeństwo, momentalnie zostaniemy uznani za osoby, które trzeba gnębić tak długo, dopóki się nie poddadzą. Nie wyczuwacie w tym nutki okrucieństwa?
Nigdy nie rozumiałam fenomenu powszechnie występujących wzorców. Od niedawna (lub też dawna, nie znam się) nastąpił ogromny bum na tzw. tumblr girl. Tysiące polskich i nie polskich dziewczyn momentalnie zaczęły wyglądać tak samo. Czapki z daszkiem, moda na selfie z ręką zasłaniającą pół twarzy, no bo przecież jestem zbyt brzydka, abyś widział moją gębę, buty superstar, które musi posiadać każda szanująca siebie blogerka. Czyż to nie jest absurdalne? Nie, nie mam w tej chwili bólu tyłka o to, że ludzie nie mają własnego stylu i za wszelką cenę chcą upodobnić się do swojej koleżanki, nie.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach bardzo trudno o bycie autentycznym. Wszyscy kłamią (kto kojarzy cytat?), żerują na niewinnych istotkach, aby "przygarnąć" je pod swoje skrzydła, a następnie zmieszać z błotem. Kto im zabroni? Jedynie mama lub kolejna osoba z internetu. Naprawdę wiele bym oddała, aby ludzkość wreszcie odnalazła właściwy powód, dla którego żyjemy. Nie chodzi mi tutaj o płytkie wartości (czytaj: kolejną przecenę na Air Max'y), ale o konkrety.
Po raz kolejny pojawia się u mnie ogromna dygresja, jednak sądzę, że ma to w sobie jakiś urok. Ech, dlaczego ludzie są głupi?
Jaki temat, takie zdjęcia, ha

23.07.2016

Jesteśmy tacy sami?

Podczas słuchania jednej z piosenek mojego ulubionego zespołu w mojej głowie pojawiła się pewna myśl. Czy tak naprawdę ludzie się zmieniają? A może jedynie wydaje się nam, że ta zmiana nastąpiła?
Przypadek chciał, abyśmy w pewnym dniu spotkali na ulicy znajomego, z którym przez dłuższy czas nie utrzymywaliśmy kontaktu. Widząc go, z naszych ust pada stwierdzenie "Ale się zmieniłeś". Jednak w tym czasie przez nasz umysł nie przejdzie teoria, że ta osoba mogła ulec metamorfozie jedynie ze strony fizycznej. Nie zastanawiamy się nad tym, czy pokonała swoje słabości; czy stała się bardziej otwarta na otaczający nas świat, co jej w duszy gra. Dostrzegamy jedynie to, co jest na zewnątrz.
To prawda. Zmieniłam się. Kupuję ubrania w innym stylu, pofarbowałam włosy, mam czarne oprawki okularów... Ale nadal jestem tak samo pokręcona. Pod względem mojej osobowości niewiele udało mi się przemienić. Skryta, w miarę bezkonfliktowa postać, starająca się omijać problemy, które prędzej czy później i tak ją dopadają. Normalne :) Zakochana w muzyce, wiecznie szukająca swojego "ja".
Okropne mieszam w tym momencie. Nie potrafię dobrać odpowiednich słów do tego, co chcę przekazać. Ten gif na górze mnie rozprasza!
Jak jest w końcu? Ludzie się zmieniają, czy nie? Chętnie poznam Wasze koncepcje na ten temat.

17.07.2016

July inspiration

Cześć!
Zapraszam Was dziś na dawkę inspiracji. Wpadłam na pomysł, że stworzę serię postów, które w swojej zawartości będą posiadały zdjęcia i nie tylko w pełni ogarniające mój umysł. Jednak nie będzie to zwyczajny kolaż! Inspiracje zostaną podzielone kategoriami na: kolorowe, czarno białe, mojego autorstwa oraz gify. Takie posty pojawiać się będą raz w miesiącu.

KOLOROWE
- - -
CZARNO BIAŁE
- - -
AUTORSKIE
- - -
GIFY

09.07.2016

Festiwal kolorów 2016 - Gdańsk

08.07.2016
Witajcie!
Jak Wam mijają wakacje? W tym momencie słucham albumu Blurryface duetu Twenty One Pilots. Przyznam się, że ich twórczość poznałam za pośrednictwem Wery (pozdrawiam!) około półtora tygodnia temu. Jestem nimi naprawdę oczarowana, polecam.
Moja ulubiona piosenka :)

Powiem Wam, że pogoda nie zachwyca. Deszczowo, zimno. Zdecydowanie nie jest to letni klimat. Może to i lepiej? Przynajmniej nie mamy co narzekać na upały, umieranie z pragnienia oraz dni spędzone przy wiatraczku.
Jutro wybieram się na festiwal kolorów! Tak długo czekałam na to, aby się tam w końcu znaleźć. Mój plan zostanie wypełniony właśnie w dniu jutrzejszym o godzinie 16:00. Z chęcią zabrałabym ze sobą aparat, ale obawiam się, że ulegnie on zniszczeniu przez ogrom proszków, wiem, o czym myślicie natłok ludzi. O, tak! Z pewnością cały plac będzie pękał w szwach.
Przez ten czas, gdy nie mnie nie widzieliście... Odrobinkę się zmieniłam. Moje włosy zostały poddane koloryzacji... CZERWONĄ PIANKĄ! Zapamiętajcie - jeżeli chcą pofarbować Wasze włosy, nawet nie uciekajcie. I tak Was dopadną ;)
Miłego dnia!

09.07.2016
Przeżyłam! Co prawda jestem lekko poturbowana i bardzo zmęczona, ale szczęśliwa! Festiwal był świetny, atmosfera niesamowita, muzyka genialna. Idealny klimat, to jest to! Zdecydowanie najlepszy wypad, na którym byłam w życiu :)
Artyści występujący na scenie dali z siebie wszystko. Prowadzący śmieszkował, zabawiał publiczność. Rozbrzmiała muzyka reggae, rock a także "dyskotekowe kawałki". Wystąpił również chłopak, który świetnie beatbox'ował. Podziwiam!
Przyznać się! Kto był na kolorkach?
- - -

02.07.2016

Oczy są odzwierciedleniem duszy

"Można oczy zamknąć na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia."
"Uśmiech jest najprawdziwszym, kiedy jednocześnie uśmiechają się oczy."
"Gdy otworzysz oczy wydaje ci się już, że widzisz."
"Zrozumcie, że język może ukryć prawdę, ale oczy - nigdy."
"Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy."
"Uroda cieszy tylko oczy, dobroć jest wartością trwałą."
"Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy."
"Możesz zamknąć swoje oczy na rzeczy, których nie chcesz widzieć, ale nie możesz zamknąć serca na rzeczy, których nie chcesz czuć."
"Otwórz oczy, mała. Masz pojęcie jakie może być życie?"
- - -

24.06.2016

Podobno tak jest...

Podobno człowiek uczy się na własnych błędach. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Podobno nie należy łamać regulaminów. Podobno trzeba wiedzieć, na jakiej półkuli leży Antarktyda. Podobno nauczyciel wie lepiej. Podobno jesteśmy tylko siłą roboczą. Podobno tatuaże oznaczają kryminalistę. Podobno inność jest zła. Podobno wiele nam się od życia należy. PODOBNO.

Człowiek uczy się na własnych błędach.
Skąd ta pewność? Każdego dnia plączemy, motamy, zmieniamy zdanie. Każdego dnia popełniamy masę błędów - poważniejszych, a także mało istotnych. Często dzieje się tak, że dana czynność wchodzi nam w nawyk, wykonujemy ją dzień w dzień. To nasza rutyna. Po pewnym czasie okazuje się, że przez cały ten okres, gdy wypełnialiśmy dane zadanie - było one robione niepoprawnie. Pomimo tego, iż znamy prawdę; mamy pojęcie o tym, w jaki sposób powinniśmy działać w dalszym ciągu postępujemy podobnie. Morał? Gdy coś zakorzeni się głęboko w naszej podświadomości, ciężko będzie nam się od tego uwolnić, a nasz mózg będzie wysyłał nam sprzeczne sygnały. Po co zmieniać swoje przyzwyczajenia? :)

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Na myśl nasuwa mi się tylko jedna teoria. Według powyższego stwierdzenia, człowiek nie powinien drugi raz podejmować się tego samego działania. Jeżeli coś za pierwszym razem nam nie wyszło, nie pakujmy się w to po raz kolejny! Porażka boli, bardzo. Nie warto walczyć...
Nie należy łamać regulaminów.
Które swoją drogą zostały wymyślone także przez ludzi. Przez ludzi pokroju mojego, czy też Twojego. Jeżeli pewien punkt jest kompletnie nieuzasadniony, wzięty z tzw. "dupy", to po co mamy się do niego dostosowywać? Bez sensu. Poza tym, powiedzmy otwarcie: kto w dzisiejszych czasach trzyma się zasad?

Trzeba wiedzieć, na jakiej półkuli leży Antarktyda.
Nie powiedziałabym, że TRZEBA wiedzieć. Bardziej kierowałabym się tym, że WARTO wiedzieć. Uważam, że znajomość mapy jest potrzebna. Chociażby do wpisania odpowiedniego hasła w krzyżówce lub wtedy, gdy znajomy zaskoczy nas geograficznym pytaniem. Ale warto wiedzieć chociażby dla samego siebie i dla powiedzenia "O, patrz! Antarktyda leży tutaj!". Kto wie? Może kiedyś udamy się razem w ten mroźny klimat?

Nauczyciel wie lepiej.
Serio? Szczerze, nie sądzę. Owszem, wielu nauczycieli posiada ogromny zasób wiedzy, którą potrafi się podzielić z uczniami. Natomiast, gdy nauczyciel otwarcie przyzna, że Hogwart nie istnieje, to kto będzie miał rację? Ty czy nauczyciel?
Jesteśmy tylko siłą roboczą.
Siłą roboczą dla mamy, gdy powie nam otwarcie "Zbyszek, umyj te naczynia!". Jeżeli napaskudziłeś - sprzątaj, leniu!

Tatuaże oznaczają kryminalistę.
Tatuaże to forma sztuki. Piękna forma sztuki. Nie każdemu może się takowy "wybryk artystyczny" podobać, jednak ludzie... Nie ulegajmy durnym stereotypom. Jeszcze się okaże, że ten człowiek z tatuażem będzie najbardziej niewinną i najbardziej kochaną osobą na tej planecie; a parszywym i okrutnym okaże się być Twój pracodawca (bez żadnego tatuażu).

Inność jest zła.
Ty jesteś zły. Bo jesteś taki sam, jak reszta tego chaotycznego i zakłamanego społeczeństwa.

Wiele nam się od życia należy.
Wiele nam się należy, gdy na to zapracujemy.

18.06.2016

Czas odpoczynku

Witam państwa.
Cieszę się ogromnie, że dni spędzane w szkolnych ławkach powolutku zbliżają się ku końcowi. Ostatnie tygodnie były dla mnie strasznie wyczerpujące, pod dosłownie każdym względem. Nie mogę doczekać się dni wolnych od nauki prezentowanej nam w salach; dni wolnych od stresu, związanego z milionem sprawdzianów. Wreszcie będę miała okazję sama zorganizować sobie czas. Koniecznie będę musiała stworzyć listę postanowień wakacyjnych! Nie chcę zmarnować żadnej sekundy z tego okresu.
Zrobię wszystko, aby te wakacje były jednymi z najbardziej udanych. Zero siedzenia w miejscu, zero obijania się! Ech, mam świadomość tego, że wypowiadam te słowa co rok, jednak teraz głęboko wierzę w to, że mi się uda. Zobaczymy :)
Tyle słodkości u Werci ♥
Co u Was się wydarzyło w ostatnich dniach? Opowiadajcie!

*Remis z Niemcami, czujecie to?*

10.06.2016

Mazury 2016

Niedawno wróciłam z trzydniowej wycieczki na Mazurach. Wyjazd organizowany był przez moją klasę od początku roku szkolnego (także możecie sobie wyobrazić te wszystkie przygotowania). Powiem jedno: ta część Polski jest przecudowna! Ogrom lasów oraz liczne jeziora dodają uroku tamtym terenom. Klimat jest naprawdę świetny (pominę kwestię pierdyliarda komarów wielkości dłoni). Widok z balkonów ośrodka był idealny. Centralnie na okoliczne jezioro.
Zajęcia mieliśmy zorganizowane przez zespół "Gwarek". Drugiego dnia działo się bardzo wiele. Tor przeszkód (czas 1:36, nieźle?), podział na drużyny i atak balonami z wodą... (dostałam w głowę. Czujecie poświęcenie?).
Słońce mocno grzało, więc na pogodę nie można było narzekać. Na pomoście przyjemnie się leżało, polecam :) Jedzenie również smaczne, pokoje przestrzenne. Bardzo fajnie!
Uwielbiam jeziora. Uwielbiam takie krajobrazy.