30 maj 2015

Fall Out Boy - Save Rock and Roll ft. Elton John
Nie rób tego, nie wychodzi ci to. Jesteś beznadziejnym człowiekiem. Dlaczego się za to zabierasz? Robisz z siebie pośmiewisko, nie kompromituj się. Chcesz być fajna, ale coś ci nie wychodzi, przykro mi. Nie ubieraj nigdy więcej tej bluzki, wyglądasz strasznie. Zdecydowanie powinnaś zacząć się malować, bo masz okropną cerę! Nie słuchaj takiej muzyki. Czemu się nie odzywasz? Jesteś taka spokojna, nic nie robisz. Ciągle zamulasz, ogarnij się trochę.

Ile razy to słyszałeś/aś? Zgaduję, że sporo. Przebywając w środowisku szkolnym, często jesteśmy narażeni na tego typu teksty. Robisz coś - źle, nic nie robisz - źle, siedzisz - źle, rozmawiasz - źle. Najlepiej w ogóle się w tym miejscu nie pokazywać. Olać wszystko i po sprawie. Chciałabym, ale niestety nie jestem w stanie tego zrobić. Nauka jest ważna, oceny są ważne, wszystko jest ważne, bla, bla, bla...
Nie jestem w stanie zrozumieć jednego. Jak można być tak podłym i bezczelnym, aby podkładać innym kłody pod nogi? Jak można obrażać drugiego człowieka z niewiadomych względów? To społeczeństwo jest chore, potrzebuje fachowej pomocy.
Ludzie mają okropny nawyk rządzenia innymi. Mówią, jak masz żyć, co robić, jak postępować, co mówić. Nie zajmą się swoją osobą, znajdą sobie cel - CIEBIE. Nie można tak po prostu na to pozwalać, dawać sobą poniewierać.
Pamiętaj, że to TY jesteś odpowiedzialny/a za swoje życie. TY decydujesz o nim. Rób to, co kochasz, daj się ponieść. Nie zwracaj uwagi na to, co ktoś do ciebie powie, skrytykuje. Jeżeli nie będziesz się przejmować, pokażesz, że ci nie zależy -  zostaniesz zostawiony/a w spokoju.

Trochę chaotycznie, ale w końcu trzeba było to z siebie wyrzucić.
Co myślicie?

17 maj 2015

Sick

Chodzenie tu i z powrotem, czyli trójkąt szczęścia - lodówka, komputer, łóżko. Tak wyglądał cały mój weekend. Co tam weekend... tydzień! Chyba mam chore zatoki, katar męczy mnie niemiłosiernie, nie wspominając nawet o notorycznym kichaniu. Pogoda się zmienia z godziny na godzinę. Raz gorąco, a za chwilę zimno. Raz słońce, a za chwilę deszcz oraz wiatr. I jak tu nie być przeziębionym?
Jedyny plus, jaki widzę w całej tej sytuacji? Wreszcie mam czas tylko dla siebie. Mogę odpocząć, posłuchać muzyki. Ach, muzyka. Dzięki niej czuję się odprężona i najzwyczajniej szczęśliwa. Wsłuchuję się w każdą nutę, każdy nawet najcichszy dźwięk, szept. Uwielbiam to robić :) Jutro (niestety) będę zmuszona wstać wcześniej. A dlaczego? Nieszczęsna szkoła nie może się doczekać, aż mnie przytuli. Jaka kochana (haha, nie). Strasznie nie lubię chodzić w to miejsce.
Ale, ale! Jeszcze dwa tygodnie i wyjeżdżam na wycieczkę klasową. Jestem bardzo ciekawa czy będzie fajnie... Wiecie, różnie bywa.
Ten jogurt to mój number one!

12 maj 2015

Wiosennie

Ostatnio pogoda diametralnie się polepszyła. Słoneczko świeci, temperatura jest oczywiście na plusie. Bez problemu mogę wyjść z domu, biorąc ze sobą jedynie bluzę. Uwielbiam takie dni. Wreszcie mam okazję odpocząć na świeżym powietrzu, a uwierzcie mi - odpoczynek jest mi bardzo potrzebny. Te tygodnie nie były dla mnie zbyt łaskawe, muszę wreszcie zacząć dbać o swoje zdrowie. Nie czuję się najlepiej, miewam pewnego rodzaju "stany lękowe". Boję się. Po prostu się boję, nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć na ten temat. Najważniejsze jest to, że z godziny na godzinę jest ze mną coraz lepiej i jestem bardzo szczęśliwa, że mogę spokojnie opuścić cztery kąty oraz stworzyć takie cuda, które możecie oglądać poniżej.
Jestem z siebie bardzo dumna.

9 maj 2015

In the forest...

Kilka dni temu wybrałam się z moim dziadkiem do jednego z okolicznych lasów. Spaceruję tamtymi ścieżkami już od najmłodszych lat, odkąd sięgam pamięcią. Jako dziecko, uwielbiałam zabawy na świeżym powietrzu, często wychodziłam z domu chociażby na plac zabaw. Ciężko było mnie zagonić do domu na obiad. Było cudownie. Zresztą, nadal jest cudownie!
Kocham kręcić się wśród drzew, tej pięknej, wiosennej zieleni. Wszystko zaczyna kwitnąć, pojawiają się pąki, przyroda budzi się do życia. Pokonując nawet kilka kilometrów, nie czuję ogromnego zmęczenia. Taki marsz działa na mnie uspokajająco, mam szansę na odstresowanie się (jestem bardzo nerwowym człowiekiem), oderwanie od obowiązków. Mogę w spokoju pomyśleć. I to jest niesamowite. Las niczego od nas nie wymaga, nie stawia przed nami określonych zadań, których musimy się podjąć. Będąc w nim, możemy być po prostu sobą, nikogo nie udawać. Jest to pewnego rodzaju kraina, do której każdy ma wstęp.
*Moje ulubione miejsce :)

6 maj 2015

Wspaniałomyślni czy aspołeczni?

Jestem typem obserwatora. Uwielbiam patrzeć na ludzi, postrzegać ich zachowania, znajdować grymas lub też uśmiech na ich twarzach. Często zastanawiam się o czym myślą, czy są szczęśliwi, smutni, zakłopotani. Taki ze mnie przypadek. Należę to tego typu osób, które starają troszczyć się o innych. Często pomagam w rozwiązywaniu problemów, pocieszam, znajduję odpowiednie rozwiązanie do danej sytuacji. Jednak nie należy zapominać, że jestem tylko człowiekiem, który też ma prawo do odpoczynku od roli "psychologa". Miewam gorsze dni, czasami łapię takiego doła, że trudno jest mi się pozbierać. Nie jestem w stanie cały czas stąpać delikatnie na paluszkach, aby nikogo nie urazić. Nie taka jest moja rola we wszechświecie.
Uważam, że powinniśmy nabyć umiejętność wczuwania się w sytuację/stan ludzi. Dobrze jest wpasować się w myśli osoby, z którą rozmawiamy. Wtedy udaje nam się dojść do porozumienia. Ale... Właśnie jest jedno "ale". NIE PRZESADZAJMY!
Rodzice od najmłodszych lat uczyli nas, że należy być miłym oraz życzliwym. Trzeba w odpowiedni sposób traktować młodszych jak i starszych. Szacunek jest bardzo ważną cechą. Jednak co zrobić w momencie, gdy ktoś doprowadza nas do szału? Do białej gorączki? Kiedy nie mamy ochoty na rozmowę? Załóżmy słuchawki na uszy, odizolujmy się trochę. Posłuchajmy naszych ulubionych zespołów czy też wykonawców, porysujmy w zeszycie, odwróćmy się i idźmy przed siebie. Chamskie zachowanie? Być może, ale jeżeli ma to pomóc nam poczuć się odrobinę lepiej... Czemu nie! Od czasu do czasu należy pomyśleć o sobie, zadbać o własne zdrowie psychiczne.
Może się mylę, a może nie. Co sądzicie?

2 maj 2015

Pyszne popołudnie!

Dzień dobry państwu :)
Jak mija wam weekend majowy? Wypoczęci? Zadowoleni? Za dużo pytań.
Wstałam dziś o godzinie 9:30. Ogarnęłam się dość szybko, bo w dwie godziny, haha. Umyta, ubrana, uczesana. Wszystko na "U". Myślałam, że uda mi się wyjść na dwór, jednak przeliczyłam się. Nie mam z kim, a poza tym faktem - nie jest zbyt cieplutko. Nie zamierzam mieć powtórki z rozrywki i odczuwać dyskomfort z powodu bólu głowy, gardła. Zrekompensuję sobie wszystko racucho-naleśnikami, które właśnie w tym momencie się przygotowują. Nie, nie same! Niestety...
Szykuje się post z telefonowymi zdjęciami. Żeby było rozmaicie :) Jeżeli jesteście głodni "wyśmienitości", może skusicie się na owocowe placki? Są przepyszne, robię je dość często. Poniżej zamieszczam przepis 


przepis na dużą miskę ze składnikami
• Mąka (ok. 3 szklanki)
• Mleko
• Łyżeczka proszku do pieczenia
• Dwie łyżeczki cukru waniliowego (można zastąpić miodem)
• Dwa jajka
• 5 połówek brzoskwiń z puszki
• Jeden banan
• 3 jabłka
• Olej do smażenia

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Do miski wsyp 3 szklanki mąki. Dolej mleko i rozmieszaj na jednolitą masę. W drugiej miseczce oddziel białka od żółtek (żółtka dodaj do miski z mlekiem oraz mąką). Wymieszaj, a białka ubij na pianę. Przełóż do pozostałych składników. Następnie dołóż łyżeczkę proszku do pieczenia, a także cukier waniliowy (możesz go zastąpić miodem). Całość zmiksuj mikserem. Obierz jabłka i pokrój w kosteczkę, tak samo postępuj z brzoskwiniami, bananem. Wrzuć do miski. Na sam koniec ponownie zmiksuj.
Rozgrzej olej na patelni. Kolejno formuj małe naleśniczki, smaż do momentu aż się zarumienią. Wyłóż na talerz, użyj swoich ulubionych dodatków do smaku. Dżem, miód, orzeszki - puść wodzę fantazji. Smacznego!
Miłego dnia ☺