29 lip 2015

I'm making my way

Moje życie podąża dość skomplikowanym układem dróg. Muszę uważać na zakrętach, omijać przeróżne przeszkody oraz wybrać odpowiedni kierunek. Którą ścieżką mam się udać? Iść w prawo, a może skręcić w lewo? Co czyha na końcu tej wędrówki?
Postawiłam sobie konkretny cel - chcę wreszcie spełnić wszystkie swoje marzenia. Do tej pory, obawiałam się opinii innych na mój temat. Zwykle ukrywałam się w cieniu, nie podejmowałam ryzyka. Wolałam się nie wychylać. Pamiętam wszystkie moje upadki, pamiętam wszystkie moje załamania. Gimnazjum, a dokładniej - jego początek - był dla mnie nie do zniesienia. Zdecydowanie uważam to za najgorszy czas w moim życiu. Wtedy wiele spraw wydawało się nie do rozwiązania. Jednak dziś już wiem, co zrobiłam nie tak. Stałam z boku. I to był największy błąd.
Teraz sobie myślę, dlaczego przejmowałam się zdaniem osób, które tak naprawdę nie uważałam za przyjaciół? Które w głębi serca były mi nadzwyczaj obojętne? Bez sensu. Wiem, co chcę osiągnąć, wiem, co mnie zachwyca, co zasmuca, co inspiruje. I tego się trzymam. W tym momencie, w tej jednej chwili, w tym dniu i o tej konkretnej godzinie. Wiem, że potrafię i wiem, że mogę wszystko zmienić.

Mogę zmienić świat,
ale ludzi już nie.
Dziś zdjęcia bez przeróbek.

25 lip 2015

Miej nadzieję na lepsze jutro

Cisza. Przerażająca, a zarazem niezwykła.
Czujesz ten spokój? Czy słyszysz krople deszczu, obijające się o szybę?

Kocham ten moment, gdy próbuję wyłączyć swoje myśli. Kiedy staram się usunąć wszystkie przykre wydarzenia dzisiejszego dnia. Wejście w ogromną kałużę, niezdążenie na autobus (czekanie kolejnych 15 minut), zimna herbata. Okej, może te przykłady nie są najlepsze, ale... Dobra, pomińmy temat :')
Jednym z moich ulubionych, domowych miejsc jest balkon. Zabudowanie umożliwia mi przesiadywanie tam w deszczowe dni. Często przyciągam swoje nogi aż pod samą brodę i wpatruję się w okno. Tak po prostu. Siłą mojej wyobraźni staram się przewidzieć to, co stanie się nazajutrz. Jak się będę czuła? Czy ktoś zalezie mi za skórę? Och, zapomniałabym. Przecież są wakacje.
A może sprawię sobie przyjemność i zrobię naleśniki na śniadanie? Takie z cynamonem, twarogiem i miodem... Mniam.
W tym momencie podpieram się, pisząc oraz popijając kawę zbożową z odrobiną cukru waniliowego lub też wanilinowego, jak kto woli. I to w zasadzie jest wszystko. A może, aż tyle? Sama nie wiem.
Mój humor można dziś określić mianem dziwnego. Naprawdę, czuję się tak jakoś inaczej. Pewnie stąd ten post. Mam wewnętrzną potrzebę wyżycia się gdzieś artystycznie, nabazgrania szalonych kresek na kartce, przerobienia czegoś. O, właśnie. Pobawiłam się filtrami na powyższych zdjęciach. Totalnie zmieniłam klimat. Jak wam się podobają? Zaraz, po co ja właściwie pytam? Forget it.

P.S. To pierwsze mi się strasznie podoba. Chyba oprawię w ramkę.
Ale ja zabawna :)

21 lip 2015

Piękno tkwi w naturze

Wyobraź sobie, że stoisz na pustej, piaszczystej drodze, a wokół ciebie rozciągają się cudowne lasy i jeziora. Wyobraź sobie, że spacerujesz wśród wielu odmian zbóż, muskając je lekko opuszkami palców. Wyobraź sobie te promienie słońca, które ogrzewają twoją twarz. Wyobraź sobie śpiew ptaków, które właśnie rozgrywają swój koncert. Cudownie, prawda?
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, aby poczuć słodki smak wolności? Aby wreszcie wyrwać się od przepełnionego spalinami miasta i wyjechać gdzieś daleko, na kompletne odludzie? Ach, co to by było za życie! Spokój od tych wszystkich typowych mieszczuchów, którzy traktują swoje buty jak największy skarb. Koniec tego całego zgiełku, hałasu. Nareszcie zaznałbyś ciszy, mógłbyś wyruszyć na jakąś tajemniczą wyprawę, o jakiej nikt by nie wiedział. Zapakowałbyś do plecaka prowiant i rozbił obozowisko w przytulnym miejscu. Pomyśl tylko, jak byłoby fantastycznie! Jedzenie, natura - i ty. Leżenie pod gołym niebem i wpatrywanie się w gwiazdy, opisywanie swoich myśli w starym, lekko zniszczonym dzienniku, a nawet spanie (czyli jedno z moich ulubionych zajęć).
Rozpaliłbyś ognisko, aby ogrzać się w chłodny wieczór. Upiekłbyś dziwne w smaku pianki, wziąłbyś kawałek, a po chwili rzucił na bok. Niesmaczne pianki są najgorsze.
Założyłbyś za dużą koszulę bez obawy, że ktoś cię wyśmieje. Poczułbyś się nareszcie świetnie, jakbyś odżył na nowo. To jest to. Potrzebuję tego najbardziej. Pełnej swobody.

18 lip 2015

Jakie są moje wady?

Każdy z nas posiada pewne cechy charakteru, które uważa za wadliwe. Nie ma co się dziwić, bo w końcu nikt nie jest idealnym człowiekiem. Wpadłam na pomysł, że przytoczę wam kilka moich defektów, które czynią mnie taką, jaka jestem :)

CZĘSTO ODKŁADAM WSZYSTKO NA OSTATNIĄ CHWILĘ - jestem leniuszkiem, któremu nie chce się wykonać obowiązków, zaraz po powrocie do domu. Wolę położyć się na kanapie, przeczytać książkę, posłuchać muzyki... Dokładnie tak samo jest z nagraniem filmu. Zawsze wypadnie mi coś "ważniejszego" od otwarcia kanału.

SZYBKO SIĘ DENERWUJĘ - zauważyłam, że nie mam cierpliwości do pewnych spraw. Chcę robić wszystko perfekcyjnie; pragnę, aby wszystko się wspaniale układało, po mojej myśli.

ZBYT ŁATWO SIĘ PODDAJĘ - jeżeli nie wychodzi mi zrobienie danego zadania, występuje u mnie proces załamania. Odkładam rzeczy w kąt, odchodzę od nich jak najdalej. Często nie próbuję dalej, ponieważ wiem, że i tak mi to nie wyjdzie. Jest to bardzo błędne myślenie.

PORÓWNUJĘ SIĘ DO INNYCH - obserwuję ludzi, którzy mnie otaczają i zadaję sobie pytania Dlaczego ja nie mam tak ładnych włosów? Ona ma piękną cerę, więc czemu ja takiej nie posiadam? Za wszelką cenę marzę o tym, aby zamienić się w osobę, którą nigdy się nie stanę. Powinnam zaakceptować swoje małe mankamenty fizyczne i wreszcie zacząć cieszyć się tym, co mam.

ZA MAŁO WYMAGAM OD SIEBIE - krytykuję innych, na swoją osobę nie zwracam uwagi. Oczekuję za wiele od ludzi, za mało od siebie. Ciągle czegoś chcę, ciągle czegoś mi za mało. Tragedia...
A czego wy w sobie nie lubicie? :)

13 lip 2015

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

Smutne, puste miejsce we wszechświecie, które przepełnione jest niemoralnością oraz ogłupieniem ludzkim. Tak wyglądałby świat bez kartek papieru, które połączone ze sobą, tworzą coś nadzwyczaj pięknego. Tak wyglądałby świat bez utalentowanych autorów, którzy swoją mądrością zarażają innych. Tak wyglądałby świat. Nasz świat. Jak wielka czarna, niekończąca się dziura.
Książki są cudownym dziełem, stworzonym przez niesamowitych ludzi. Zawarte w nich historie pozwalają uczyć pokory, akceptacji, empatii. Dzięki nim, stopniowo zaczynamy rozumieć nasze miejsce na Ziemi.
Nie raz borykamy się z problemami, z którymi ciężko jest nam sobie poradzić. Brak zainteresowania, obraźliwe słowa, odrzucenie - to tylko kilka kwestii, z jakimi nie jesteśmy w stanie spokojnie żyć. Obwiniamy się za to, że jesteśmy tacy, a nie inni. Za wszelką cenę chcemy się zmienić, jednak na próżno. Zamykamy się w sobie, nie wytrzymujemy we własnym towarzystwie, zaczynamy siebie nienawidzić. Marzymy o tym, aby cały ten koszmar się skończył. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki wpływ na nasze dotychczasowe życie mogą mieć wyrazy, wypisane na białych stronach. Wystarczy przeczytać parę zdań, aby zrozumieć sposób myślenia głównego bohatera. Może on jest taki, jak my. Może ma podobny sposób myślenia, podobne zmartwienia. Może stawia czoła podobnym przeciwnościom. Kto wie? Trzeba się mu dokładniej przyjrzeć, przeanalizować jego postępowanie, znaleźć w nim cząstkę siebie. Pomyśl, co mógłbyś zrobić, aby poczuć odrobinę lepiej? Co w danej sytuacji zrobiłaby ta postać?
Przygodowe, kryminalne, fantastyczne - wszystkie są piękne. Wypełniają miejsce w sercu aż po same brzegi. Niezwykły jest fakt, jak one na nas działają. Jak uwalniają od zwykłego, prostego życia. Weź do ręki książkę, którą od dawna chciałeś przeczytać - warto.

9 lip 2015

TUMBLR, czyli największa strona z inspiracjami

Na pewno nie jeden raz dopadło cię zaćmienie umysłowe. Jest to dość przykra i denerwująca sytuacja, gdy nie możesz wydobyć z siebie żadnego, konkretnego zdania. W takich momentach nie należy siedzieć bezczynnie, zamartwiać się tym, jaki jesteś bezużyteczny. Warto jest sięgnąć po standardowe metody "terapii", aby wreszcie odzyskać twórcze myślenie.
Ja osobiście często korzystam z przeróżnych źródeł. Staram się wyskrobać coś na kartce, poszperać w internecie. Ostatecznie ląduję na stronie, jaką jest tumblr. Dam sobie rękę uciąć nie dosłownie :) , że każdy z was przynajmniej jednokrotnie miał z nią styczność. Strona z obrazkami. Tyle. Wydaje się, że nic ciekawego na niej nie znajdziemy... Ale czy na pewno?
Moim zdaniem z przysłowiowego tamblera, możemy wynieść bardzo wiele. Prędzej czy później udaje nam się odszukać fotografie, które idealnie opisują nasz nastrój, osobowość, zainteresowania. Zadziwiające jest to, że zwykłe zdjęcie jest w stanie nam utkwić w pamięci i sprawić, że zwiększymy nasze pole widzenia i dostrzeżemy to, co nie jest widoczne gołym okiem. To sobie bardzo cenię.
Powyżej masz okazję podziwiać (jaka skromność) moją stronę z inspirującymi mnie obrazkami. Jeśli jesteś ciekawy, jakie zdjęcia tam zamieszczam kliknij tutaj.

Pozdrawiam!

5 lip 2015

Give me some sunshine

Pogoda nas rozpieszcza. W ciągu dnia mamy okazję dostrzec na termometrach ponad 30 stopni! Niesamowite, jak szybko lato się obudziło i wreszcie do nas przyszło :) Muszę przyznać, iż kiepsko znoszę tak wysokie temperatury, dlatego w zwyczaju mam opuszczanie domu pod wieczór, kiedy nie jest już tak parno. Powoli zaczynam szykować się do otworzenia kanału. Jestem bardzo ciekawa, czy mi dobrze pójdzie. Nie posiadam umiejętności płynnego mówienia przed kamerą, jednak czego się nie robi z miłości do filmowania? Wszystko przyjdzie z czasem, na pewno uda mi się wychwycić sprawne wypowiadanie się. Nie ma co się długo zastanawiać, trzeba coś robić w tym kierunku. Nie spróbuję - nie dowiem się.
Niedawno wróciłam ze spaceru. Na zewnątrz jest cudownie! Nie za zimno, nie za gorąco. Czyli tak, jak lubię!
Ostatnio polubiłam się z fotografią makro. Robienie zdjęć w tym trybie sprawia mi naprawdę wiele radości.

3 lip 2015

Summer List 2015

Witam was w ten piękny i ciepły dzień :) Zawitał u nas już 3 lipca, a ja nadal nie zrealizowałam żadnego z postanowień na tegoroczne wakacje. Jestem niezadowolona ze swojego postępowania, tak nie może być! Trzeba wreszcie ruszyć się z miejsca, zacząć działać. Nie chcę we wrześniu narzekać, że niczego nie udało mi się zrealizować, dlatego stwierdziłam, iż dobrze będzie spisać wszystkie cele oraz pragnienia. W tym poście przedstawię wam listę mniejszych lub też większych planów na te wolne, mam nadzieję, że słoneczne dni.

LISTA RZECZY DO ZROBIENIA:
1. ROBIĆ WIELE ZDJĘĆ, UDOSKONALIĆ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI W FOTOGRAFII
2. ODŻYWIAĆ SIĘ ZDROWO, PORZUCIĆ SŁODYCZE I NAUCZYĆ SIĘ BEZ NICH ŻYĆ
3. OTWORZYĆ SWÓJ WŁASNY KANAŁ ORAZ POZNAĆ NOWE TECHNIKI MONTAŻU/FILMOWANIA
4. CZĘSTO WYBIERAĆ SIĘ NA SPACERY
5. PRZECZYTAĆ CO NAJMNIEJ DWIE, CIEKAWE KSIĄŻKI
6. NIE SPĘDZAĆ CAŁYCH DNI NA KANAPIE/W DOMU
7. "POWIĘKSZYĆ" SWOJĄ GARDEROBĘ O NOWE UBRANIA
8. ODWIEDZIĆ CIEKAWE MIEJSCA
9. SPĘDZIĆ WIĘCEJ CZASU Z RODZINĄ I PRZYJACIÓŁMI
10. MAKSYMALNIE ODPOCZĄĆ!

Mogłoby się wydawać, że większość punktów z mojej listy jest wręcz banalna i oczywista, jednak naprawdę zależy mi na jej całkowitemu wypełnieniu. Nie uwzględniłam blogowania, ponieważ jest ono dla mnie bardzo istotne i z całą pewnością - nie zabraknie wakacyjnych postów! :)
Co jakiś czas, będę dokonywać aktualizacji listy, abyście mogli zobaczyć moje postępy.

Jakie są wasze plany?
Brakuje mi zdjęć. Czas wybrać się na sesję :)