31 paź 2015

Szanuj

Przypomniała mi się pewna historia, która miała miejsce na przystanku autobusowym kilka miesięcy temu. Wtedy (mogąc się domyślić) wracałam ze szkoły do domu. Zresztą - wykończona, bo po kilku godzinach ciężkiej pracy umysłowej, między innymi na lekcjach matematyki. Pod tzw. "budkę" lub też "daszek" podeszła pewna starsza pani z laską w ręce. Spotkała drugą panią (również w podeszłym wieku) oraz spytała ją o trasę, jaką przejeżdża dany autobus. Jakiś czas ze sobą rozmawiały. Po tej chwili, wsiadły ze mną do pojazdu i usiadły dokładnie przede mną. W pewnym momencie, z ust pani pytającej o drogę, padły słowa Taka pani miła. Niewielu jest tak uprzejmych ludzi. Zrobiło mi się bardzo ciepło na serduszku. Konwersacja tych dwóch pań, toczyła się w miły i spokojny sposób, że nie dało się tak po prostu nie ucieszyć. Uwielbiam tego typu momenty.
Można powiedzieć, że troszkę podsłuchiwałam i z całej tej wymiany spostrzeżeń, wyhaczyłam ciekawą informację. Między kobietami było 10 lat różnicy!

Wyobrażam sobie siebie na starość. Szalona babcia :)
Ach, wspomnienia z komunikacji miejskiej są najlepsze.

24 paź 2015

Małe cuda

Wszystko to, co wykonujemy na co dzień. Pyszne i bardzo pożywne śniadanie, otulenie się grubym swetrem w chłodny wieczór, wypicie kubka herbaty przed snem, wpełznięcie pod koc (i przy okazji - stanie się ludzkim naleśnikiem), słuchanie swoich ulubionych wykonawców, relaks przy dobrej książce, a nawet bazgranie po zeszycie. Kto by zwracał uwagę na takie błahostki? Przecież są one mało znaczące, nijakie.
Jesteś tego pewien?
A co powiesz na to, aby przyjrzeć się tym czynnościom z zupełnie innej perspektywy? Okej, robisz sobie śniadanie przed wyjściem do szkoły. Bo musisz. Zjadasz je. Bo musisz. Bez niego, będziesz głodny i nieszczęśliwy - wszystko jasne. Teraz wyobraź sobie, że w pewnym momencie tego śniadania zabraknie. Nie ma go, tak po prostu wyparowało. Co wtedy zrobisz? Oczywiście, że zaczniesz narzekać na jego brak. Przyczyna twojego zdenerwowania jest jednoznaczna - tłumaczy cię głód. I co z tego? Przecież wcześniej jadłeś to śniadanie z przymusu. Co za różnica, czy wepchniesz w siebie kanapkę czy też nie?
Otóż jest różnica. Przedtem posiadałeś wiele, teraz nie masz nic. Nie doceniałeś tych małych cudów. Kompletnie cię one nie obchodziły, uważałeś je za nieistotne. Czy nadal patrzysz na nie takim samym wzrokiem? Uświadom sobie, że nie każdy z twojego najbliższego otoczenia dysponuje tym, co masz właśnie ty. Nie każdy ubiera się w markowe ubrania, nie każdy ma możliwość zjedzenia porządnego posiłku, nie każdego stać na przeróżne gadżety. Nikt nie jest tobą.

Doceń te małe cuda.
Doceń je wreszcie i przestań narzekać.
Bo w przyszłości mogą one zostać tobie odebrane.

19 paź 2015

O strusiach słów kilka...

Zdarzyło wam się kiedyś doświadczyć świadomego snu? Wtenczas na pewno nie mieliście pojęcia, co jest prawdą, a co fikcją. Przyznam, że dwa razy (nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że tak było) takowy sen miałam. Pierwszy nawet jestem w stanie opowiedzieć!
Przenieśmy się wstecz...
Ja, jako kilkuletnie dziecko, uczęszczające na zajęcia lekcyjne w szkole podstawowej, miałam dosyć bujną wyobraźnię i chyba z tego nie wyrosłam. Pewnej nocy miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że byłam z rodzicami, dziadkami oraz kilkoma osobami z mojej klasy na wycieczce. Dokładniej - pojechaliśmy do zoo. Jednak nie było to typowe zoo, które możemy znaleźć w każdym, większym mieście. W tym zoo żyły sobie strusie, a zwiedzający normalnie stali przed czarną klatką i wytrzeszczali gałki oczne na ptaki. Tak, gapiłam się, jak strusie biegają sobie po wybiegu. Nagle jeden z nich, wystawił szyję poza klatkę i usiłował mnie dziabnąć. Nie udało mu się to, haha :')
Do chwili obecnej nie mam zielonego pojęcia, czy rzeczywiście byłam na takim wyjeździe. Mało prawdopodobne byłoby to, by ludzie ze szkoły pojechali tak po prostu z obcymi ludźmi. OK, dziwne.
Tyle, że w moim mieście nie ma żadnych strusi.

JESTEM NORMALNA!

Film, film, film!

13 paź 2015

Przegląd muzyczny

Na moim blogu jeszcze nie miałam okazji wspomnieć o muzyce, której słucham, dlatego też wpadłam na pomysł, że napiszę o niej dzisiaj :) Mój gust muzyczny jest bardzo zróżnicowany. Nie ograniczam się tylko do jednego gatunku. Zdecydowanie słucham wszystkiego, co tylko wpadnie mi w ucho, poczynając od rocka, a kończąc na muzyce akustycznej, coverach.
W tym miesiącu, moim serduszkiem zawładnęło kilka utworów. Zapraszam was to posłuchania!
*Kolejność jest przypadkowa*

1. Hoodie Allen feat. Ed Sheeran
"ALL ABOUT IT"
Niedawno sobie o niej przypomniałam. Nie mogę uwierzyć w to, że rok temu został nagrany teledysk! Cieszyłam się wtedy jak dziecko. Czas jednak szybko leci.
- - -
2. Demi Lovato
"STONE COLD"
Idealny dowód na to, jak bardzo zmienił się głos Demi. Piosenka jest cudowna, emocjonalna. Po prostu piękna i jestem naprawdę wzruszona, gdy jej słucham.
Kiedy pierwszy raz ją usłyszałam, byłam w szoku. Szczęka mi opadła (i to dosłownie!).
- - -
3. Jon D and Julia Sheer COVER
"LITTLE TALKS"
Świetne video, świetny cover, świetni wykonawcy. Nic dodać, nic ująć! Są niesamowici :)

Który utwór podobał wam się najbardziej?

Uwaga, uwaga!
Nowy filmik na kanale.

6 paź 2015

Walcz o swoje marzenia

Każdy z nas o czymś skrycie marzy. Może być to lot balonem kilkadziesiąt metrów nad ziemią, podróż pociągiem, w celu odkrycia nieznanych miejsc, a także zwykła potrzeba bycia zadowolonym z siebie oraz bliskich. W głębi serca wierzymy w to, że kiedyś uda nam się spełnić nasze cele. Jednak istnieje pewna różnica pomiędzy wiarą w zrealizowanie danego planu a rzeczywistym jego dokonaniem. Sama wiara nie zaprowadzi nas na szczyt. Trzeba działać. Teraz, w tej chwili, w tym konkretnym momencie. Bez ciężkiej pracy oraz trudu nic nie osiągniemy. To jest sprawa oczywista, wręcz logiczna.
Dlaczego więc ludzie wolą mieć marzenia niż wprowadzać je w rzeczywistość? Na to pytanie jest wiele odpowiedzi. Strach, wstyd, niechęć do wstawania z łóżka... Można wymieniać i wymieniać. A to bardzo, bardzo, BARDZO złe postępowanie. Pomyśl chwilę. Z jakiej racji miałbyś się bać opinii na temat twoich pragnień, marzeń, planów, celów, czegokolwiek innego? Właśnie! To twoje życie. Nikt nie przeżyje go za ciebie. Ty sam decydujesz, ustanawiasz zasady. To twoja własna rozgrywka.
- - - 
Długo wahałam się z założeniem własnego kanału na youtube. Ciągle myślałam o tym, co powiedzą o mnie moi rówieśnicy; czy komukolwiek spodoba się moja twórczość. Moje obawy były całkowicie niepotrzebne. Teraz już wiem, że kocham nagrywać filmy, montować je, zmieniać po swojemu. Sprawia mi to niesamowitą radość. Czuję się po prostu szczęśliwa, gdy uda mi się wrzucić kolejny filmik. Fakt - mam niewiele subskrypcji, ale niezmiernie dziękuję tym 19 osobom, które oglądają mnie regularnie. Mam dla kogo nagrywać :) A zresztą! Nagrywałabym nawet dla samej siebie.

ZAPOWIEDŹ NOWEJ SERII NA KANALE: *KLIK*

1 paź 2015

I REALLY LIKE AUTUMN #2

Co jeszcze bardzo sobie cenię w tej (według niektórych - ponurej) porze roku?
We wszystkim można bez problemu znaleźć pewne pozytywy. Ba, powiedziałabym, że nawet trzeba je znaleźć. Jednak niektórzy są negatywnie nastawieni na ich poszukiwanie. Narzekają na pogodę, na to, że na dworze leje jak z cebra; wieje okropny wiatr; że odczuwają stany depresyjne przez takie zmiany atmosferyczne. Nic bardziej mylnego! Należy pamiętać, że to głównie nasz tok myślenia jest odpowiedzialny za nasze samopoczucie. Gdy będziemy obarczać winą otaczający nas świat, stracimy tylko czas. Nie marudźmy, nie zrzędźmy. Naprawdę... nie warto.
Znajdź odrobinkę czasu dla siebie. Usiądź na parapecie, wyjrzyj przez okno. Co widzisz? Czy nadal dostrzegasz te piekielnie brudne ulice, nieprzyjemny chłód, który przeszywa twoje ciało niczym strzała? A może spróbuj zajrzeć w głąb. Uświadom sobie, że jesień to nie jest czas wiecznych trosk, problemów i załamań. Bądź silnym człowiekiem. Stań naprzeciw wszelkim udrękom. Spotkaj się z nimi jak równy z równym. Powiedz: dość tego! i zacznij cieszyć się każdym dniem. Bądź wdzięczny za to, że masz okazję znajdować się w tym miejscu, w którym właśnie teraz przebywasz.
Ubierz się ciepło i wyjdź z domu. Wybierz się na długi spacer po osiedlu. Jak możesz zauważyć, liście na drzewach stopniowo zmieniają swoją barwę, zasypują chodniki. Od czasu do czasu zaszumi wiatr. Jesień to właśnie najbardziej odpowiedni moment na przemyślenie paru spraw. Możesz spokojnie zastanowić się nad wieloma kwestiami, a nawet ułożyć sobie odpowiedni plan działania.
-  -  -
Ja osobiście wręcz uwielbiam szeleścić nogami w ogromnych stosach liści, podziwiać cudowny krajobraz z najwyższej, pobliskiej górki. Niesamowity klimat... To coś, czego się nie zapomina.

NIE ZAPOMNIJCIE O SUBSKRYBOWANIU MOJEGO KANAŁU :)
Już niedługo pojawi się nowy filmik.