29 sty 2016

Dlaczego tak nie może być wiecznie?

Spójrz w lustro.
Zmęczone oczy, nieładna cera (kurczę, ten pryszcz), włosy wyglądające jak miotła. 
Ech, znowu trzeba iść do tej szkoły... Znowu muszę użerać się z ludźmi, których nie lubię... Znowu nauczycielka będzie się na mnie drzeć... Ups, nie odrobiłam zadania domowego. Mam to gdzieś!
Udajesz się do kuchni. Na odwal przygotowujesz kanapki z serem i zabierasz się za degustację. Żujesz, żujesz, żujesz... I zasypiasz, oparta o blat. 7:45! 
Pięknie! Już jestem spóźniona...
Człapiesz, z wielkim trudem odrywasz stopy od ziemi. Autobus, wreszcie. Siadasz, włączasz swoją ulubioną muzykę i...
Rozpływasz się. Jesteś w zupełnie innym świecie - swoim własnym. Wyłapujesz każdą, nawet najmniejszą; najdrobniejszą nutkę. Spoglądasz w okno. Świat wiruje, krajobraz zmienia się w mgnieniu oka. Nagle wszystko staje się prostsze, piękniejsze.
Dlaczego tak nie może być wiecznie?
- - -

23 sty 2016

Przyznaję...

Przyznaję, jestem czasem niemożliwa. Jestem takim małym dzieckiem, któremu wszystko trzeba tłumaczyć. Jestem niepoważna. Wygłupiam się, śmieję z najbardziej nieśmiesznych żartów na świecie. Przyznaję, nie przepadam za horrorami, a i tak je oglądam. Jestem dziwakiem, lekkim odludkiem, odizolowanym od społeczeństwa. Jestem wrażliwa. Często wzruszam się na filmach. Potrafię wczuć się w daną sytuację. Jestem empatyczna. Staram się być uprzejma i pomocna. Jestem inna od innych. Bywam głupia. Nie zawsze potrafię się skupić przy matematyce. Nie lubię, gdy ktoś mnie okłamuje. Popełniam błędy. Masę błędów. Często milczę. Lubię ciszę, spokój. Przyznaję, nienawidzę chamstwa. Uwielbiam szczerość. Kocham przebywać w miłej i luźnej atmosferze. Filmy są moją pasją. Fotografia czyni mój dzień piękniejszym. Przyznaję, potrafię dostrzegać drobnostki, malutkie, prawie nic nieznaczące gesty. Ostatnio eksperymentuję z włosami. Jestem jak Wiśniewski, tak. Muzyka jest moją miłością. Spacery, ach. Godziny chodzenia po lesie. Brudne, ubłocone buty. Jestem takim wieśniakiem, mieszkającym w mieście.

Jestem, staram się...
Być sobą.
Każdego dnia. Naprawdę.
Nie jestem podróbką nikogo innego. Nie... Po prostu nie.
Nie chcę słuchać niczyich wywodów. Chcę być sobą.
Tylko sobą.

17 sty 2016

Ewcia prezentuje

Spacery po lesie są dla mnie najlepszym sposobem na spędzenie wolnego czasu. Z dala od internetu, z dala od zgiełku, który panuje w centrum miasta. Uwielbiam tego typu tereny odkąd pamiętam. Jako mały berbeć, często hasałam wśród drzew, rozglądając się wokół i zbierając po drodze patyczki. Pamiętam nawet, gdy brałam w jedną rękę twardszy patyk (służył mi za nóż), a w drugą ten, z którego kora odchodziła i tak... skrobałam, haha! W porząsiu, jestem normalna. nieee!
Taki ze mnie Kopciuszek. A raczej... kapeć.
- - -
Korzystając z okazji, że na spacerku byłam z Karolcią - posłużyła mi ona za kamerzystę i tak oto powstał poniższy filmik. Opowiadam w nim pokrótce o wymarzonym miejscu, w którym z powodzeniem mogłabym zamieszkać. Zapraszam serdecznie :)

6 sty 2016

Poproszę kilka ładnych zdjęć

Mam dla Was sporo inspiracji lub też bardziej po mojemu: ładnych zdjęć, które niezwykle mi się podobają. Specjalnie przygotowałam 3 różne wersje, aby każdy z odwiedzających mojego bloga, znalazł coś odpowiedniego dla siebie.
Uwielbiam fotografie w stylu, który przedstawiłam poniżej. Wydają mi się być... po prostu piękne i na swój sposób wyjątkowe. Mogłabym się w nie wpatrywać godzinami, miesiącami, latami. Dobra, stop. Zapraszam :)
Śliczne.
Który zestaw najbardziej przypadł Wam do gustu?

1 sty 2016

Co się wydarzyło w minionym roku?

2015 rok. Jaki był dla mnie?
Zapraszam na małe podsumowanie.

① Był przede wszystkim rokiem zmian, zachodzących w mojej głowie. Zrozumiałam, że nie warto przejmować się negatywną opinią ze strony osób trzecich.

② Założyłam wymarzony kanał na youtube. Do mojej głowy przychodzą coraz to nowsze pomysły, które stopniowo staram się realizować. Chcę dalej tworzyć, rozwijać się i mieć z kręcenia filmów niezłą frajdę. Kocham to robić.

③ Zmienił się także mój gust muzyczny. Poznałam wspaniałych wykonawców, a także cudowne zespoły, bez których moje serduszko byłoby niepełne. Fall Out Boy (moi mężowie), The Neighbourhood, Tom Odell...

④ Wreszcie zaczęłam się śmiać. Śmiać, ale tak porządnie XD Czy Wy też tak macie, że najpierw chichracie się z czegoś, co potem wydaje się Wam być zupełnie żałosne? Tak, to ja.
⑤ Zdałam z matematyki. Ach, ta funkcja kwadratowa... Obym zdała ten rok szkolny.

⑥ Zaczęłam bardziej przykładać się do moich obowiązków (hmm... na pewno?). Jeżeli tak nie było, obiecuję, że się poprawię...

⑦ Miło wspominam ostatnie dni grudnia. Czas spędzony z najlepszymi osobami, tyle ślicznych upominków, tyle radości. Takie rozmowy wiele dla mnie znaczą.
Ach, ten challenge w sklepie...

⑧ Podbudowałam przede wszystkim poczucie własnej wartości. Czuję się lepiej w swoim ciele.
A jak jest z Wami?
Czego nauczyliście się w zeszłym roku? :)